wtorek, 28 listopada 2017

Zaraz wracam – powieść obyczajowa o wybaczeniu


Tym razem w podróż literacką zaprosiła mnie Monika Jędrzejewska autorka bloga Kanapa Literacka. Zaproponowała mi wycieczkę z bohaterką książki Anity Scharamch zatytułowanej Zaraz wracam. Najpierw wybrałam się więc do Warszawy, aby tam powitać Martę, bohaterkę powieści, wracającą do Polski po dziesięciu latach nieobecności.

Tytuł: Zaraz wracam
Autor: Anita Scharmach
Wydawnictwo: Lucky

Z Warszawy udamy się do rodzinnego miasta Marty, do Gdyni. Powrót ten wiele Martę kosztuje. Bo dziesięć lat temu, w wigilijny wieczór, los doświadczył ją najdotkliwiej, jak tylko mógł. Tego jednego wieczora Marta straciła męża i dwie małe córeczki. Załamana, nie umiejąc pogodzić się z tym, co ją spotkało i nie mając siły wybaczyć swojemu ojcu, nie oglądała się na nikogo i uciekła do pracy w Stanach Zjednoczonych.

Po dziesięciu latach, w wieczór wigilijny, Marta wraca do Polski, by objąć stanowisko szefa w korporacji zajmującej się PR-em. I znowu los nie oszczędzi jej wzruszeń. Tych dobrych i tych złych.  Jak ułoży się jej życie zawodowe? Czy przebaczy ojcu błąd sprzed lat? Kto będzie ją wspierał? Kogo przewrotny los postawi na jej drodze? I najważniejsze, czy Marta pogodzi się w końcu z niewyobrażalną stratą i znowu będzie szczęśliwa? Jeżeli jesteście ciekawi odpowiedzi na te pytania, gorąco zapraszam do lektury.

Ta bardzo mądra powieść gwarantująca wielkie emocje. Zapłaczecie ze wzruszenia, uśmiechniecie się od czasu do czasu i choć Marta na pierwszy rzut oka, nie wygląda na osobę, która da się lubić, nie dajcie zwieść się temu wrażeniu. Trzeba ją po prostu zrozumieć.

Lektura tej książki nauczy nas jednej ważnej rzeczy – że nie wolno nikogo zbyt pochopnie oceniać. Bo każdy z nas nosi w sobie swoją własną historię i dopiero kiedy ją poznamy, tak naprawdę poznamy człowieka.

Serdecznie zapraszam do przeczytania tej ciepłej, mądrej, chwytającej za serce książki. Po jej lekturze bardziej docenicie to, co macie i uwierzycie, że w życiu wszystko jest możliwe.

I mam dla Was dobrą wiadomość. Niedługo w księgarniach ukaże się dalszy ciąg historii Marty. Podobno los znowu nieźle namiesza. Już nie mogę się doczekać i mam nadzieję, że znowu będzie mi dane wybrać się w podróż do świata Marty i jej bliskich.

Dorota Skrzypczak

1 komentarz:

  1. Mam tę książkę na swojej półce. Nadal czeka na swoją kolej, ale niedługo ją przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2018 Recenzje na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates