Featured

środa, 13 grudnia 2017

Serce królowej, czyli historia bywa kobietą

 
Królowe to miały życie jak z bajki. A przynajmniej jak z romansu historycznego. Bale, przepych i mąż, którego zazdroszczą wszystkie kobiety! Każda w końcu chciała być na jej miejscu. Ale... czy naprawdę jest czego zazdrościć?

Tytuł: Serce królowej
Autor: Elizabeth Chadwick
Cykl: Eleonora Akwitańska (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Serce królowej to drugi tom opowiadający historię Eleonory Akwitańskiej. W pierwszej części nasza bohaterka jako młoda dziewczyna została poślubiona królowi Francji. Jednak jej związek z Ludwikiem obfitował w cierpienie i zakończył się unieważnieniem. Akcja powieści Pieśni królowej kończy się gdy bohaterka staje się żoną Henryka, króla Anglii, i wypływa z nim w nieznanym dla niej kierunku, pełna nadziei na szczęście i miłość. Jednak czy związek z królem w ogóle może być udany?
Ta historia jest rewelacyjna! Nie dość, że dobrze napisana, to jeszcze zbudowana wokół niepowtarzanych, charyzmatycznych postaci. Serce królowej to opowieść o silnej kobiecie, której los przeznaczył wiele trudnych momentów. Kilka razy miałam ochotę potrząsnąć głównymi bohaterami, zaangażować się w akcję, wyjaśnić nieporozumienia. To była chyba największa zaleta tej powieści. Niezwykle zaangażowałam się w jej bieg. Wczuwałam w losy Eleonory, przejmowałam jej sytuacją i często niezwykle współczuła. A mimo to wciąż podziwiałam jej siłę i determinację. Ale nie tylko ona zrobiła na mnie wrażenie. Inne kobiece postacie również zaskakują uporem, chociaż nie raz paradoksalnie obawiał się on bierności. Jest jeszcze Henryk, o nim można powiedzieć bardzo dużo, ale z pewnością nie potraktować obojętnie. Jako król, zwierzchni, a w końcu mąż... jest postacią bardzo niejednoznaczną. Pierwszy raz, jako niezależni bohaterowie, pojawiają się też potomkowie rodziny królewskiej. Z upływem czasu stają się coraz istotniejszymi postaciami, a ich relacje z rodzicami bywają bardzo zagmatwane.

A w tle... dzieje się historia. Tym razem poznajemy bieg rozgrywek politycznych trochę z drugiego siedzenie. To Henryk, jako król, jest głównym graczem. Wpływy Eleonory są ograniczone, a jej rola dokładnie określona. Pomimo to, z mniejszym lub większym skutkiem, angażuje się w politykę krajową i zagraniczną. Jeśli jednak to ten wątek jest dla Was głównym powodem do czytania tej powieści, możecie się poczuć zawiedzeni. Ponieważ Eleonora jest nie tylko królową, ale przede wszystkim kobietą, zostaje przez Henryka zepchnięta na boczny tor. W drugim tomie więcej akcji dzieje się w sypialniach, w jadalniach, czy pokoju dzieci, niż na światowych salonach, czy dworach zagranicznych władców. Mam wrażenie, że przy Ludwiku królowa miała większy wpływ na sprawy wielkiej wagi, tym razem, chociaż wciąż próbuje działać, jedynie traci zaufanie męża.
Serce królowej to też na swój sposób przejmująca opowieść o małżeństwie, o miłości, o związku utworzonym wyłącznie dla celów politycznych. Bo chociaż w poprzedniej części wydawało się, że Eleonora wreszcie trafiła na swojego księcia z bajki, Henryk okazuje się nie tak idealny, jakby się wszystkim zdawało.

I chociaż królowa może narzekać na swojego małżonka, czytelnik nie ma powodu do niezadowolenia. Bo w książce naprawdę dużo się dzieje, zarówno pod względem akcji, jak i emocji targających bohaterami. Pojawia się też kilka niejasności i zawiłości polityki zagranicznej, a także istotnych historycznie wydarzeń. Serce królowej wciąga, intryguje i porusza. To naprawdę dobra książka!





wtorek, 12 grudnia 2017

Szczęście w miłości, czyli pieniądze... bywają lekiem na całe zło

 

Czasem wydaje się nam, że pieniądze mogłyby rozwiązać wszystkie nasze problemy. Że to właśnie brak mamony pozbawia nasz szczęścia i każe walczyć o najdrobniejsze nawet marzenia. Ale wiecie co? Chętnie zweryfikowałabym ten pogląd. Niestety ten „problem” przydarzył się nie mnie, a głównej bohaterce najnowszej książki Kasie West „Szczęście w miłości”.

Tytuł: Szczęście w miłości
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young

Maddie jest zupełnie zwyczajną dziewczyną. Jest mądra, dużo się uczy, ma dwie przyjaciółki i ciekawą pracę dorywczą, ale jest... przeciętna. Jednak w pewnym momencie zdarza się coś, co zamienia ją nagle w lokalną celebrytkę. Wygrywa, i to nie byle co, bo... 30 milionów dolarów. Jest przekonana, że ta kwota wystarczy, by rozwiązać wszystkie problemy całej jej rodziny. Czy ma rację?

Na sześć książek Kasie West przetłumaczonych na język polski przeczytałam pięć. Za każdym razem podobała mi się lekka, młodzieżowa narracja i zakręcona bohaterka. Każda z nich była na swój sposób postrzelona i zabawna. Uwielbiałam ich dowcipne teksty i lekko aspołeczne zachowanie. Tym razem jednak... rozczarowałam się. Maddie od początku aż do końca była niesamowicie... nijaka. Sympatyczna, trochę nieśmiała, przesadnie miła i z reguły bez własnego zdania. Jedyną jej „zabawną” (czy też heheszkową) przywarą miało być rzucanie randomowymi faktami. „Miało być” w tym przypadku oznacza, że bohaterka faktycznie wyrzucała z siebie dziwne stwierdzenia, niestety nie były one w żaden sposób zabawne...

Co do przebiegu historii, w pewnym sensie już sama okładka zdradza nam rozwój akcji. Dowiadujemy się z niej, że jest to opowieść „o wygranej, przegranej... i o miłości”. To pierwsze już było, a to drugie... hm... niby jest, w pewnym sensie bohaterka boryka się z negatywnymi konsekwencjami swojego niewyobrażalnego szczęścia, jednak w żaden sposób nie zdobywa mojego współczucia. Naprawdę mogło być gorzej. Ewentualnie dużo ciekawiej dla czytelnika, jeśli tylko Maddie zdecydowałaby się wykorzystać potencjał zaklęty w tej górze pieniędzy. Ostatecznie jest jednak miłą, spokojną dziewczyną i poza kilkoma pomysłami, nie sprawia problemów i niczym nie zaskakuje czytelnika.

Równie miałka okazuje się niestety miłość. Ten wątek rozkręca się dopiero pod sam koniec książki. Wtedy robi się ciekawie. Ostatecznie jest to ledwie kilka stron, wypełnionych w miarę wyraźnymi emocjami, ale też bez większych palpitacji serc. Jest słodko i mdło. Od początku, aż do samego końca.

A więc... dla kogo jest to książka? Dla młodego czytelnika, który dopiero odkrywa literaturę romantyczną i oczekuje znaleźć w powieściach to, co spotyka go we własnym życiu, tylko w delikatniejszym wydaniu. To też dość łopatologiczny przekaz, że pieniądze nie rozwiążą naszych problemów (chociaż jakby był potrzebny ktoś do zweryfikowania tego twierdza, to ja nadal się zgłaszam!).

Muszę przyznać, że ta książka bardzo mnie zaskoczyła. Niestety w negatywny sposób. Kasie West uwielbiam, tym razem jednak historia przez nią opowiedziana okazała się tak nijaka, że za nic nie zdobyło mojego zainteresowania. Wszystko było miłe, delikatne, w tym również emocje, które zamiast porwać mnie swoją intensywnością, zdziwiły wyjątkowo letnią temperaturą. Cóż... mam nadzieję, że autorka wyciągnie wniosek z tego tytułu i następnym razem wprowadzi do akcji bardziej charakterystyczną postać.


poniedziałek, 11 grudnia 2017

Jelly bear hair – żelki na włosy, czy to jest możliwe?


Kocham żelki! Co z tego, że składają się głównie z cukru, dla ich smaku jestem w stanie pokonać wszystkie opory zdrowego rozsądku. Za to nie przepadam za suplementami diety w formie tabletek. Dlatego, gdy tylko dowiedziałam się, że mogę mieć dwa w jednym, czyli żelki poprawiające kondycje włosów, od razu uznałam, że jest to rozwiązanie idealne dla mnie. Czy miałam racje? A może nacięłam się na bubel? Czy żelki na włosy to hit... czy kit?

Producent twierdzi, że...

1 żelek zawiera m.in. 13 składników odżywczych. Biotyna, cynk, selen pomagają zachować zdrowe włosy. Miedź pomaga w utrzymaniu prawidłowej pigmentacji włosów. Korzystnie wpływa na kolor i blask włosów. Niacyna, witamina A pomagają zachować zdrową skórę. Witamina E, mangan pomagają w ochronie komórek przed stresem oksydacyjnym.

Zastosowanie: Stosuj 2 żelki dziennie.

Pojemność: W jednym opakowaniu znajdziesz około 60 żelek.

Cena: 139 zł

Opakowanie

 

Od strony wizualnej produkt prezentuje się naprawdę nieźle! Pudełko się w prześlicznych pastelowych kolorach, a jego kształt jest bardzo wygodny w codziennym używaniu. Również same misie na oko wyglądają bardzo podobnie do słodyczy dostępnych na sklepowych półkach. Dlatego uwaga, jeśli masz w domu małego miłośnika żelków, to to cudne pudełeczko musisz schować poza jego zasięgiem wzroku, ponieważ Jelly bear hair to produkt przeznaczony dla dorosłych.

 

Smak i zapach

 


Pierwsze zaskoczenie czeka nas już po otworzeniu opakowania. Żelki pachną zupełnie inaczej, co może nie jest dużym zaskoczeniem, jednak bez wątpienia niemiłym. Niestety, nie jest to najprzyjemniejsza woń.

Również sam smak nie jest zbliżony do słodyczy, a do... suplementów diety. Lekko kwaśny, trochę gorzki, bez wątpienia trzeba się do niego przyzwyczaić. W przeciwieństwie do zapachu, po pewnym czasie go polubiłam. Jednak nie oszukujmy się, ten produkt nie zastąpi słodyczy. Nadal bardziej kojarzy mi się z suplementem diety niż deserem.

czwartek, 7 grudnia 2017

Pod włoskim niebem czyli 50 twarzy Italii



Czy chociaż raz przyszło Ci na myśl, że chciałbyś żyć w innym kraju? Że tu, gdzie jesteś, wcale nie jest Twoje miejsce na ziemi, a tam daleko jest pięknie, ciepło i... tajemniczo. Zobaczmy, co może wyjść z takiego rozwiązania!

Tytuł: Pod włoskim niebem
Autor: Nicky Pellegrino
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka

Stella uporządkowała cały swój świat, czuje się w nim bezpiecznie. Codziennie powtarza te same czynności, widzi tych samych ludzi. Czy jest szczęśliwa? Z pewnością odpowiedziałaby, że tak, chociaż sama nie jest tego taka pewna. I nagle zmienia się wszystko. Szefowa i przyjaciółka Stelli umiera, jej firma zostaje zamknięta, a kobieta traci pracy. Zamiast rzucać się w wir nowych obowiązków, zaczyna zadawać sobie pytania. Za namową koleżanki decyduje się na szalony krok. Wymienia się domem z mężczyzną mieszkającym we Włoszech i jedzie w zupełnie nowe miejsce. Czy tam poczuje się mniej samotna? Czy odnajdzie to, czego brakuje jej najbardziej?

Pod włoskim niebem to spokojna powieść obyczajowa, która czaruje przede wszystkim klimatem. Jest lekko, swobodnie, optymistycznie i miło. Nie nastawiajcie się jednak na wielki romans. Miłość co prawda pojawia się w fabule, jednak nie odgrywa wielkiej roli. Nie jest w historii najważniejsza ani nie stanowi zaskakującego zwrotu wydarzeń. Jej pojawienie się to raczej naturalna kolej rzeczy, która prędzej czy później musi się zdarzyć.

Skoro nie o miłości to o czym jest ta powieść? O wszystkim innym. O przyjaźni, o samotności, o odszukiwaniu sensu życia i własnej tożsamości. Jest to ciepła, letnia opowieść o codzienności w innym, zupełnie obcym kraju. O leniwych porankach, gwieździstych wieczorach, prostych przyjemności.

Jej lektura była lekka, miła i... mało wciągająca. Zabrakło mi celu, do którego dążyłaby akcja, napięcia, tajemnicy czy intrygi. Tempo powieści było tak nieśpieszne, że szybko traciłam zainteresowanie historią na rzecz banalnej codzienności. Niestety ta powieść zupełnie mnie nie wciągnęła.

W tych książkach zamówień zapisana była historia jej życia. Tego życia, które właśnie się skończyło”.

Sam pomysł na wątek główny wydaje mi się genialny. Zamiana domu z sympatycznym mężczyzną, nowy początek, a do tego malownicze Włochy. To przecież musi gwarantować mnóstwo wrażeń. Jak się okazało.... nie. Ciężko mi nawet wskazać, co poszło nie tak w wątku główny. Może pośród tych wszystkich włoskich przysmaków i pięknych widoków zabrakło... emocji? O ile nie brakuje ich w przeszłości, gdy bohaterka wspomina swoje życie i powoli wprowadza w przyczyny kryzysu małżeńskiego, o tyle teraźniejszość nie dostarcza nam już tyle wrażeń.

Jeśli lubisz lekki, spokojne, pogodnie opowieści, ta książka może przypaść Ci do gustu. Nie spodziewaj się jednak szalonej i namiętnej miłości, czy mnóstwa wycieczek. Będzie miło, lokalnie i … monotonnie. Ale tak to już bywa w małych miasteczkach.


środa, 6 grudnia 2017

Świąteczne nowości książkowe


Dziś mamy Mikołajki! Czyli święta już za chwilę! Jeśli chcecie powoli wczuwać się w ich wyjątkowy klimat koniecznie sięgnijcie po tegoroczne nowości książkowe. Pyszne pierniczki, puszysty śnieg i mnóstwo emocji gwarantowane! Ho ho ho!

Tytuł: Gwiazdka z nieba
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Znak Literanova   

Co może grozić komuś, kto stracił już wszystko?

W śnieżną wigilijną noc na tatrzańskiej przełęczy dochodzi do tragedii.
Sześć lat później w mazurskiej chacie nad jeziorem staje się cud.

Niektórzy ludzie, choćby mieli wszystko, nie będą szczęśliwi. Inni nie mają nic, a potrafią cieszyć się życiem. Nataniel należał do tych drugich.
W przeszłości uległ poważnemu wypadkowi,
potem zmarła jego ukochana mama, a teraz stracił jeszcze dach nad głową.
Nie miał nic, ale zyskał wolność i mógł ruszać w nieznane.

Senna – zagubiona wśród lasów wioska na Mazurach – miała być tylko krótkim przystankiem w jego podróży. Zatrzymał się w małej, opuszczonej chacie nad brzegiem jeziora. Miejscowa legenda głosiła, że ktokolwiek w niej zamieszka, straci to, co kocha.

Ale co może grozić komuś, kto stracił już wszystko?
Czy los nie mógłby w końcu nagrodzić dobrego serca i szlachetnej duszy?

Tytuł: Wieczór taki jak ten
Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Czwarta Strona   

Święta to szczególny czas. Czas cudów. Bo zawsze znajdzie się Ktoś, kto rozdaje prezenty, niekoniecznie pod choinką…

Michalina ma 27 lat i sama wychowuje młodszego brata. Mieszkają w przepięknej, malowniczej miejscowości u podnóża Tatr. W codziennych trudach wspiera ją jej babcia Zosia, właścicielka cukierni „Cynamonowe serca”. To za jej radą, by podreperować budżet, wnuczka postanawia na okres Bożego Narodzenia wynająć pokoje dla gości.

Do pensjonatu przyjeżdżają tylko cztery osoby: ekscentryczny rozwodnik, który najchętniej wymazałby Święta z kalendarza, starsza pani, która pragnie odzyskać utracone wspomnienia oraz tajemnicza pani doktor z córką.

Gdy dzień przed Wigilią do drzwi domu Michaliny zapuka jeszcze jeden gość, życie kobiety wywróci się do góry nogami.

Poruszająca opowieść pełna świątecznego, niepowtarzalnego klimatu i magii. Bo gdy ludzie walczą o to, co w życiu najcenniejsze, atmosfera Bożego Narodzenia może zdziałać cuda.  

Tytuł: Serce z piernika
Autor: Magdalena Kordel
Wydawnictwo: Znak   

Zatrzymaj się i rozejrzyj dookoła. Czasami tyle wystarczy, by w twoim życiu zaczęły się dziać cuda.

Nowa, magiczna powieść autorki "Anioła do wynajęcia"

Klementyna – mistrzyni pachnących pierników – całe życie spędziła na walizkach. W najbardziej niespodziewanych momentach babcia Agata brała ją za rękę i ruszały w nieznane.

Dziś w oczach maleńkiej córeczki Dobrochny bohaterka dostrzega własną dawną niepewność i strach na widok babki szykującej się do drogi. Klementyna już wie, że przyszedł czas, by zmienić swoje życie i zacząć spełniać najskrytsze pragnienia.

Ale co ma z tym wspólnego lukrowana piętrowa kamieniczka jak ze snu?

Tytuł: Pudełko z marzeniami
Autorzy: Magdalena Witkiewicz, Alek Rogoziński
Wydawnictwo: Filia   

Najzabawniejsza świąteczna komedia romantyczna!

Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że teraz w tym miejscu stoi restauracja. Prowadzi ją rówieśniczka Michała, Malwina. Ma ona problem ze swoim ukochanym, który "odszedł w siną dal", i babcią, która po powrocie z wieloletniego pobytu we Francji koniecznie chciałaby serwować w jej restauracji żabie udka i ślimaki.
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną, zdobyć jej zaufanie, a potem w tajemnicy przed nią odzyskać swój spadek. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.

Tytuł: Jutro będziemy szczęśliwi
Autor: Anna Dąbrowska
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Życie pisze własne scenariusze.

Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jego, jej wielkiej miłości. Adam znikł bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem.

Kiedy Zuza postanawia dać szansę innemu mężczyźnie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanego, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą w drodze do miłości?

„Jutro będziemy szczęśliwi” to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.

Tytuł: Światło w Cichą Noc
Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Edipresse Książki   

Trwają przygotowania do świąt. Na osiedlu położonym na obrzeżach Krakowa lśnią tysiące świateł. Tylko dwa domy stoją ciemne. Przedwojenna willa i niewielki budynek obok niej.

Antek Milewski wraca do domu po latach. Zostawia za sobą porażkę życiową i chce zacząć wszystko od nowa. Kiedy przekracza próg starej willi, wracają dawne wspomnienia. Zaczyna rozumieć, że nie odnajdzie spokoju, dopóki nie rozwiąże tajemnicy z przeszłości. Dlaczego kochający ojciec nagle porzucił żonę i dziesięcioletniego syna? Czemu nigdy nie próbował naprawić błędu?

W małym jednorodzinnym domu nie obchodzi się świąt Bożego Narodzenia, bo kojarzą się z tragicznym wypadkiem. Magda Łaniewska i jej dwaj bracia zawsze wtedy wyjeżdżają do ciepłych krajów. Ale tym razem staną przed wielkim wyzwaniem. Będą musieli zorganizować prawdziwą Wigilię.

Nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie każdy człowiek okaże się wart pokładanego w nim zaufania. Jednak w magiczną noc światła zapalą się nie tylko w dwóch uśpionych domach, ale też w sercach ich mieszkańców.

Sięgnij po nową powieść mistrzyni lekkiego pióra.

To piękna i głęboka historia, która ogrzeje serca w zimowy wieczór. 


Tytuł: Czas cudów, czyli opowieści pod jemiołą
Autorzy: Małgorzata Falkowska, Joanna Jax, Carla Mori, Joanna Pypłacz, Diane Rose, Patrycja May, Beata Schoenmakers, Anna Harłukowicz-Niemczynow
Wydawnictwo: Videograf SA

Zbiór ośmiu ciepłych opowieści, których tematyka związana jest ze świętami Bożego Narodzenia. Współautorkami są głównie pisarki reprezentujące szeroko pojętą literaturą obyczajową (Joanna Jax, Małgorzata Falkowska, Patrycja May, Beata Schoenmakers, DianeRose, Anna Harłukowicz-Nieczynow), ale także pisarki kojarzone dotąd z literaturą grozy, które zaprezentują swą twórczość w nowej odsłonie (Joanna Pypłacz, Carla Mori). Te czasem zabawne, czasem nostalgiczne historie pokazują z różnych perspektyw i w odmiennych stylistykach magię towarzyszącą świętom. Choć niekiedy przewrotnie ukazują, że nie zawsze chwile te to pasmo jedynie szczęśliwych sytuacji, przekonują, że to czas cudów, kiedy wszystko może się odmienić. Idealna propozycja na prezent, który rozgrzeje każde kobiece serce.

Tytuł: Zakochaj się Julio
Autor: Natalia Sońska
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Zimowa sceneria polskich gór i wzruszająca opowieść o miłości jak z bajki.

Julia jest nauczycielką w jednym z krakowskich liceów. Jest młodą, ambitną kobietą, która ze wszystkich sił pragnie zarazić uczniów sympatią do matematyki, niestety – bezskutecznie. Mimo oporów młodzieży dotyczących samego przedmiotu, Julia ma z nimi wspaniały kontakt, potrafi trafić do nich życiowymi radami, a oni dzięki temu traktują ją jak starszą koleżankę, szanując jednocześnie jako nauczycielkę. Dziewczyna ma bowiem złote serce – jest w stanie zrobić dla swoich wychowanków wszystko, nawet narazić własną reputację!

Jakub jest deweloperem. Jego firma prężnie się rozwija, on realizuje się życiowo, ma narzeczoną, Dagmarę, która wydaje się być idealną partnerką dla niego – wysoko postawioną, z pozoru wychowaną młodą damą, której na pierwszy rzut oka nie brak dobrych manier. Jakub jednak czuje pewien niedosyt. Coś w jego życiu nie jest takie, jak być powinno, czuje pustkę i wciąż szuka życiowego spełnienia. Ma wrażenie, że wszystko w jego życiu to przyzwyczajenie.

Czy przypadkowe spotkanie tych dwojga na jednym z górskich szlaków sprawi, że ich życiowe drogi zejdą się na zawsze? Czy można odnaleźć w realnym życiu prawdziwą księżniczkę?

Morał z tej bajki może być tylko jeden – jeśli człowiek szuka szczęścia, zawsze je odnajdzie…

Tytuł: Zamarznięte serca
Autor: Karolina Wilczyńska
Cykl: Rok na Kwiatowej (tom 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona   

Zima przychodzi nieoczekiwanie. A z nią mróz tak wielki, że mrozi serce. Wtedy potrzebujemy kogoś, kto otuli je ciepłem, roztopi lód i pozwoli uwierzyć w nadejście wiosny.

Liliana stoi przed trudnym zadaniem: musi zaopiekować się młodszą kuzynką, która zatrzymuje się u niej na jakiś czas. Nastolatka sprawia sporo kłopotów i gdy Liliana postanawia z nią poważnie porozmawiać, dowiaduje się o traumatycznych przeżyciach dziewczyny. Pod adresem partnera Liliany padają poważne oskarżenia. Niespodziewanie okazuje się też, że Liliana musi zmierzyć się z własną, trudną przeszłością. Jakie decyzje podejmie? I czy ostatecznie uda jej się odnaleźć wspólny język z zamkniętą w sobie nastolatką?

Najnowsza powieść Karoliny Wilczyńskiej to próba zrozumienia, że przeszłość zawsze nas odnajdzie, nie możemy przed nią uciec.  

Tytuł: Aleja Siódmego Anioła
Autor: Renata Kosin
Wydawnictwo: Filia   
7,88 (74 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
Gdzie kupić
Dodaj do pakietu
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Julia nie ma żadnych marzeń, ponieważ jest przekonana, że nie zasługuje na ich spełnienie. Prawie cały swój świat zamknęła w czterech ścianach maleńkiego mieszkania na jedenastym piętrze wieżowca, jak w szklanej śniegowej kuli. Na zewnątrz pozostało jej poprzednie życie, to do którego nie ma już powrotu.
Jednak pewnego dnia coś się zmienia. Granice uporządkowanego świata Julii zaczynają kruszeć i pękać, gdy ze starego sekretarzyka odnalezionego na zapleczu pewnego sklepu wypada list napisany przed laty przez kilkuletniego chłopca. List zawierający niezwykłą prośbę. Julia postanawia sprawdzić, czy zapisane w nim marzenie spełniło się, ruszając jego śladami. Dzięki temu odkrywa tajemnicę, nad którą czuwa siedem wyjątkowych aniołów.

Piękna opowieść o miłości silniejszej niż czas. 

Tytuł: Cztery płatki śniegu
Autor: Joanna Szarańska
Wydawnictwo: Czwarta Strona   

Gwiazdka za pasem, w powietrzu pachnie makowcem, goździkami i zieloną choinką. Mieszkańcy małego miasteczka myślą już o przygotowaniach świątecznych, ale na drodze lepienia uszek i łańcuchów choinkowych staną im rodzinne perypetie. Zabiegani zapomną, co naprawdę liczy się w świętach. Na szczęście ktoś im o tym przypomni...

Ten wyjątkowy czas skrzyżuje ze sobą drogi małżeństwa posądzającego się wzajemnie o zdrady, młodej mamy zmęczonej dobrymi radami teściowej, sknery, którego żona marzy o dziecku, kobiety samotnie wychowującej córeczkę i pewnego przystojnego mężczyzny. Wśród codziennych problemów trudno się zatrzymać i po prostu cieszyć wspólnymi chwilami, ale w miasteczku mieszka ktoś, kto pomoże im na nowo odkryć magię świąt. 

Tytuł: Cuda i cudeńka
Autor: Agnieszka Olejnik
Cykl: Mansarda pod Aniołami (tom 1)
Wydawnictwo
: Filia   

W małym, sennym miasteczku tylko na pozór niewiele się dzieje.

Malownicza kamienica z mansardą, której szczyt zdobią dwa zamyślone anioły zwane Serafinami, skrywa pod swym dachem niejedną tajemnicę. Nieprzewidziane okoliczności sprawiają, że Lena, dziewczyna pełna marzeń i wiary w przyszłość, zostaje jej nową lokatorką. Poznaje swoich sąsiadów, nietuzinkowe postaci, które sprawiają, że życie dziewczyny staje się jeszcze barwniejsze niż dotychczas.

Wśród jej nowych przyjaciół jest Francesca, ekscentryczna Włoszka po przejściach, która prowadzi mały sklepik z cudeńkami. Lena, która uwielbia zmiany, dołącza do niej. Zaczyna również korespondować z tajemniczym Borysem, właścicielem mieszkania na strychu, który skrywa bolesną tajemnicę.

Dzięki świątecznej wymianie pyszności, mieszkańcy kamienicy lepiej poznają siebie i swoje sekrety. Najwyraźniej kamienne anioły opiekują się nimi, prostując pokręcone ścieżki, którymi prowadzi ich los.

„Cuda i cudeńka” to pełna ciepła opowieść o odzyskanych nadziejach, potrzebie bliskości, sile kobiecej przyjaźni i zwyczajnej, codziennej dobroci.
A wszystko to przyprawione odrobiną wiary w cuda. 

Tytuł: Magiczny wieczór
Autor: Agnieszka Krawczyk
Cykl: Czary codzienności (tom 4)
Wydawnictwo: Filia   

Świąteczna kontynuacja bestsellerowej serii „Czary Codzienności”.
Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. W małym miasteczku, Zmysłowie, trwają gorączkowe przygotowania. Prócz tradycyjnej świątecznej krzątaniny, Daniela, jedna z trzech sióstr Niemirskich, przygotowuje się do ślubu. Czy można sobie wyobrazić piękniejszą scenerię dla tej wyjątkowej chwili? Miasteczko, leżące w bajkowej dolinie, przytulone do strzegących go strzelistych sosen, których gałęzie uginają się pod upadającymi płatkami śniegu? Nadchodzi magiczny wieczór, który przyniesie ukojenie wszystkim targanym wątpliwościami, a w niektóre skołatane serca wleje spokój i pewność, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o szczęście.
Bo wszystko może się zdarzyć, są takie chwile, gdy życie przypomina baśń, a szczęśliwe zakończenie mości się w niej, niczym mruczący kot w przytulnej kuchni…
Zapraszamy do zimowego Zmysłowa! Możecie jeszcze raz spotkać się z ukochanymi bohaterami sagi „Czary Codzienności”
Spędźcie z nimi magiczny, świąteczny wieczór, sprawcie by te święta stały się naprawdę wyjątkowe.... 

Tytuł: Świąteczne marzenie
Autor: Amanda Prowse
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece   

Ciepła i poruszająca opowieść o miłości osadzona w świątecznym klimacie Nowego Jorku.

W dzieciństwie Meg zawsze marzyła o idealnym Bożym Narodzeniu.

W tym roku samotna matka przygotuje baśniową Gwiazdkę Lucasowi, małemu synkowi. Na stole stanie pieczony indyk, kolędy ukoją znajomymi nutami, ogień będzie igrał w kominku, a tuż obok niego zawiśnie tradycyjna skarpeta. Magii Świąt nie zabraknie. Meg doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ona i mały Lucas poradzą sobie sami.

Jednak pewna przypadkowa znajomość nawiązana w Nowym Jorku zmieni wszystko. Intrygujący architekt Edd trwale zapisuje się w myślach Meg. I nagle wizja świąt bez mężczyzny nie wydaje się już taka przyjemna. Szkoda tylko, że ten, o którym marzy kobieta, mieszka aż za oceanem.

Czy Meg odważy się ruszyć w pogoń za głosem serca? Czy Święta spędzi tylko z synem? 

Tytuł: Dwanaście niedokończonych snów
Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pascal   

Zimowy wieczór jest senny, magiczny i pełen cudów. Jak życie…

Momo ma dwadzieścia osiem lat i żyje w gorsecie własnych ograniczeń. Nie pije kawy, nie patrzy ludziom w oczy, nie kupuje kolorowych ubrań, boi się podróżować. Ma za sobą nieudane małżeństwo i skomplikowane relacje z ojcem. Jej światem jest sztuka – Momo projektuje biżuterię i meble z recyklingu.

I wtedy pojawiają się sny. Są jak pomost łączący noc z dniem. Próbują jej coś powiedzieć, kłują palcem, puszczają oko. Stają się pośrednikiem między Momo a prawdziwym światem, który ją otacza. Wyznaczają jej kolejne zadania, które musi wypełniać, żeby pójść dalej. Czas kończy się wkrótce...

Kim jest osoba, na którą podświadomie czeka? 

Tytuł: Nie całkiem białe Boże Narodzenie
Autor: Magdalena Knedler
Wydawnictwo: Novae Res   

"Wszyscy kłamią. Ważne jest to, które kłamstwo ma dla nas znaczenie”.

Zagubiony w lesie pensjonat Mścigniew tuż przed świętami Bożego Narodzenia wypełnia się z pozoru zwyczajnymi gośćmi, z których każdy ma niebagatelne powody, by spędzić ten czas właśnie tam – w spokoju i w oddaleniu od zgiełku codzienności. Kiedy więc pewnego poranka amatorka nordic walkingu, Olga Mierzwińska, przed wyjściem na trening odkrywa w wannie trupa, nikt nie jest zadowolony, a najmniej właściciel, który staje na głowie, by zatrzymać gości w pensjonacie. Policja uznaje sprawę za wypadek, gdy jednak ta sama dziewczyna znajduje podczas spaceru kolejne zwłoki, sytuacja staje się poważna i do akcji postanawia wkroczyć detektyw Poziomka – amator krówek ciągutek i ekstrawaganckich krawatów.
Galeria oryginalnych postaci, gęstniejąca z dnia na dzień atmosfera i odkrywane jedno po drugim kłamstwa gości, z których każdy ma coś do ukrycia – a wszystko przy dźwiękach świątecznych przebojów i w blasku choinkowych lampek. 

Tytuł: Hotel pod jemiołą
Autor: Richard Paul Evans
Wydawnictwo: Znak Literanova   

Nawet w najbardziej szarym życiu może zdarzyć się historia jak z najpiękniejszej powieści.

Kimberly prawie się poddała. Śmierć matki, dwukrotnie zerwane zaręczyny i nieudane małżeństwo sprawiają, że nie wierzy już w szczęście. Pozwala sobie tylko na jedno marzenie – pragnie napisać powieść o miłości.

W urokliwym hotelu "Pod Jemiołą" organizowany jest kurs dla początkujących pisarzy. Kim poznaje tam tajemniczego Zeke’a, z którym nawiązuje wyjątkową więź. Taką, jaka zdarza się tylko ludziom, którzy podobnie patrzą na świat.

Tytuł: Pensjonat pod świerkiem. Antologia
Autorzy: Daniel Koziarski, Agnieszka Lingas-Łoniewska i inni...
Wydawnictwo: Novae Res   

Do ukrytego w Tatrach, zasypanego śniegiem Pensjonatu pod Świerkiem przybywają na święta kolejni goście. Każdy z nich przywozi własną historię. Na miejscu wita ich para właścicieli, którzy – niczym anioły – przyjmują pod swoje skrzydła życiowych rozbitków. Czy ich dobroć i życzliwość wystarczy, by wydobyć z człowieka to, co w nim najlepsze, i jednocześnie uchronić od tego, co złe?
Pensjonat pod Świerkiem to zbiór nastrojowych opowiadań stworzonych przez lubianych autorów specjalnie na magiczny czas świąt Bożego Narodzenia. Do czytania nie tylko przy kominku, z kubkiem aromatycznej herbaty w dłoni, w towarzystwie bliskich osób i… pierniczków. Spotkanie będzie dla Kimberly początkiem wielkich zmian?
Czy do najważniejszej powieści – jej własnego życia – los dopisze szczęśliwe zakończenie?

"Hotel pod Jemiołą" to wyjątkowy prezent od Richarda Paula Evansa. Tym razem bestsellerowy autor przypomina, że jeśli nie tracimy wiary, najlepsze lata naszego życia są zawsze przed nami. 

Tytuł: Julia zaczyna od nowa
Autor: Katarzyna Misiołek
Wydawnictwo: MUZA SA   

Julia wciąż balansuje pomiędzy potrzebą zadbania o siebie, a nieustającymi problemami własnej rodziny. Jest od kilku lat po rozwodzie, ma dwie dorosłe córki, wnuczkę, narcystyczną i bardzo absorbującą matkę, nękaną poczuciem winy siostrę i byłego faceta, który zdaje się nie rozumieć słowa "koniec". Praca, dom, sprawy córek i opieka nad matką - dni Julii są niemal bliźniaczo do siebie podobne. Jednak jakiś impuls, a może przyjaźń z mieszkającym po sąsiedzku muzykiem sprawia, że Julia zaczyna myśleć o czymś więcej. O czymś tylko dla siebie, o życiu, w którym można odciąć się od całego świata i powiedzieć "teraz ja!". O chwilach samotności, które porządkują myśli, o dalekiej podróży i o znalezieniu miejsca gdzie nikt nie będzie jej mówił co ma robić, jak żyć i kim być. I Julia w tę podróż wyrusza, ale czy tęsknota za wolnością wygra w niej z poczuciem obowiązku i miłością do rodziny? Czy można nagle popędzić przed siebie, nie oglądając się na swoich bliskich? I czy ta upragniona wolność naprawdę smakuje aż tak słodko?

Macie w planach sięgnąć po świąteczne książki? Jeśli tak, to które?

wtorek, 5 grudnia 2017

Zawirowania


W dzisiejszą podróż udałam się do małego miasteczka przy granicy z Niemcami. Zabrała mnie tam Marlena, która jest przedszkolanką i szczęśliwą mężatką. Na tej, wydawałoby się idylli, cieniem kładzie się jedna rzecz.

Tytuł: Zawirowania
Autor: Krystyna Wajda
Wydawnictwo: Novae Res

Okazuje się, że niestety Marlena z Mikołajem nie mogą mieć dzieci. Pogodzeni z tą sytuacją decydują się na adopcję. Po wielu perypetiach zostają w końcu szczęśliwymi rodzicami 5-letniej Amelki. I co? Myślicie, że żyli długo i szczęśliwie? Oczywiście, zapraszam, sprawdźcie sami, ale od razu uprzedzam, że w literaturze, tak samo, jak w życiu, nic nie jest takie proste. Bo kiedy nam się wydaje, że nadchodzi zasłużony happy end, życie pokazuje swoją prawdziwą twarz. I wtedy się zaczyna... I Marlena jak najbardziej się o tym przekona. Zostanie postawiona przed podjęciem decyzji, o jakich do tej pory jej się nie śniło.

Zawirowania to nie tylko historia Marleny. Poznajemy również Martę, jej przyjaciółkę z pracy. Ona w przeciwieństwie do swojej koleżanki, nie narzeka bynajmniej na brak dzieci. Ma ich trójkę. Ale niestety brak tak idealnego męża, jak Mikołaj. Marta w ogóle nie może polegać na Emilu]. I jest zmuszona wziąć sprawy w swoje ręce. Ją również, tak jak jej przyjaciółkę, będzie czekać podjęcie kilka trudnych decyzji. Aż chce się rzec... samo życie!

Tak, Moi Kochani, w tej książce dzieje się wiele. Zarówna Marlena, jak i Marta, nie raz zostaną w życiu zaskoczone. I pozytywnie i niestety również negatywnie. Bo w życiu zawirowania, jak się okazuje, są nieuniknione. I tylko od nas zależy, jak sobie z nimi poradzimy.

Najbardziej zaskakujące podczas lektury było dla mnie to, że w tej książce nic nie jest oczywiste. Kiedy już zaczynasz wyrabiać sobie na jakiś temat zdanie, okazuje się, że nie jest to takie proste. Autorka ma niesamowity dar zaskakiwania na każdej stronie i stawiania czytelnika do pionu. I nagle nic nie jest takim, jakim się wydaje.

Jesteście ciekawi, jakie zawirowania czekają Marlenę i Martę, na jakie próby wystawi je przekorny los i jak one sobie z tym poradzą? Serdecznie zapraszam do lektury. Przed nami długie, jesienne i zimowe wieczory, zatem kubki z gorącą herbatą w dłoń i zachęcam do wyprawy do pewnego przygranicznego miasteczka. Na pewno nie pożałujecie.

Dorota Skrzypczyk


poniedziałek, 4 grudnia 2017

Miodowe masło do twarzy i ciała dla królewny od Bee Natural

 
Kiedy wybieram kosmetyki, staram się stawiać na naturalne produkty. Po co serwować sobie chemię, skoro na rynku dostępne są również zdrowe możliwości? Tym razem zapraszam Was na recenzję prawdziwej perełki!

Producent twierdzi, że...

Odżywcze naturalne masło do twarzy i ciała z woskiem pszczelim o lekkiej, puszystej konsystencji musu i kobiecym, zmysłowym aromacie.

Jest kompozycją niezwykle cennych maseł (shea, z mango, kakaowego) i olei roślinnych (kokosowego, ze słodkich migdałów, oliwy z oliwek), wosku pszczelego o wyśmienitych właściwościach kosmetycznych oraz witaminy E – o wybitnie antyoksydacyjnych, przeciwstarzeniowych właściwościach.

Błyskawicznie  zregeneruje skórę, odżywi, wyrówna poziom nawilżenia, ukoi wszelkie podrażnienia, zdecydowanie poprawi kondycję skóry.

Zastosowanie: Masło  wspaniale sprawdzi się w codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, szczególnie suchej, wiotkiej, starzejącej się, wymagającej odnowy. Polecane jest zawsze wtedy, gdy skóra potrzebuje pomocy i ukojenia.

Pojemność: 135ml/65g

Cena: 29 zł

Ten produkt zachwycił mnie już samą nazwą „dla królewny”! Nie wiem, kto ją wymyślił, ale miał świetny pomysł! Gdy zobaczyłam to hasło w internetowym sklepie, od razu zainteresowałam się masłem. Ten efekt dodatkowo wzmocniło ładne, chociaż nienachalne opakowanie, które już samym wyglądem mówiło do mnie „tak, jestem naturalnym produktem, weź mnie!”.

Dużym plusem jest sposób zaprezentowania składu. To nie często się zdarza, ale wszystko zostało napisane w języku polskim. I bardzo dobrze, bo jest się czym chwalić! Skład zachwyca naturalnością użytych składników.

A to dopiero początek prawdziwych przyjemności. Po otworzeniu słoiczka poczułam intensywny, lekko słodki i orzeźwiający zapach. Zakochałam się w nim! Pastelowy kolor masła w połączeniu z cudownym aromatem osiągnęły swój cel. Naprawdę chciałam go używać. Bo muszę się Wam przyznać, nie należę do kobiet, które uwielbiają spędzać czas na pielęgnacji. Ja ograniczam to do niezbędnego minimum. Dlatego używanie kremów było do mnie istną mordęgą. Konieczność nakładania ich codziennie nie raz przerastało moje możliwości (a może raczej chęci). Tym razem było inaczej. Pokochałam używanie masła dla królewny! Stał się dla mnie codziennym rytuałem, a jego zapach długo utrzymywał się na skórze (mąż zwykł wtedy mówić, że pachnę jak królewna:)).

Jeśli zaś chodzi o konsystencję, to początkowo obawiałam się formy musy. Zastanawiała się, czy nie wpłynie to negatywnie na wydajność, a ja zamiast z masłem, zostanę z pianką. Całe szczęście okazało się, że mus ma bardzo zbitą formą, ale na tyle lekką, że przyjemnie się ją nakłada na skórę. Jego głównym składnikiem są tłuszcze, dlatego też początkowo odczuwa się przede wszystkim jego tłustą konsystencję. Szybko się jednak wchłania i nie postawia na skórze fluidu. Jestem wyczulona na punkcie ciężkich kremów,  tym razem szybko przyzwyczaiłam się do gęstszej konsystencji, niż w produktach, które używałam do tej pory.

A jak działanie? Zdecydowanie na piątkę! Po użyciu masła skóra jest długo nawilżona, miękka i pachnąca. Świetnie sprawdza się też jako ochrona buzi przed mrozem i coraz bardziej wymagającą pogodą. Po miesiącu codziennego stosowania nie zauważyłam też u siebie żadnych przesuszeń, które o tej porze roku już mi towarzyszyły.

A co do wydajności, pojemniczek wygląda niepozornie, jednak starcza na bardzo długo. Muszę przyznać, że używam go głównie do twarzy i po miesiącu nakładania dwa razy dziennie, zużyłam jakąś 1/10 opakowania. 

Ale z tym wiąże się też pewien minus. W zasadzie jedyny. Opakowanie jest ładne, ale ciężko wyjmuje się z niego masło. Zwyczajnie wkładając palec do słoika, większość produktu trafia pod paznokieć. Ja nauczyłam się robić to w drugą stronę, czyli przesuwając palcem w górę i zbierając wszystko wierzchem paznokcia. Tak jest zdecydowanie wygodniej :)

Zalety:
  • naturalny skład
  • piękny wygląd
  • świetna nazwa
  • cudowny zapach
  • duża wydajność
  • szybko się wchłania

Wady:
  • ciężko się wyjmuje

Za możliwość testowania produktu dziękuję producentowi Miodowa mydlarnia.

piątek, 1 grudnia 2017

Książkowe zapowiedzi – grudzień cz. 1

Święta już za pasem, coraz częściej myślimy o prezentach, to może... nowości książkowe? Zapraszam na pierwszą część zapowiedzi grudniowych. Kto wie, może któryś z tych tytułów zainspiruje Mikołaja?


Tytuł: Atlas Tolkienowski
Autor: David Day
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data premiery: 04.12.2017 r.

Bogato ilustrowany "Atlas Tolkienowski" to niezbędne kompendium wiedzy zarówno dla początkującego miłośnika Tolkiena, jak i dla każdego, kto chce sobie przypomnieć i usystematyzować wiedzę na temat świata wykreowanego w Hobbicie i Władcy Pierścieni.

W książce Davida Daya znajdziemy tablice chronologiczne, zestawiające najważniejsze wydarzenia z historii Śródziemia i Nieśmiertelnych Krajów czy rozmaitych królestw oraz wojen, barwne mapy ukazujące poszczególne etapy tworzenia Ardy, tablice genealogiczne ras, a także wizualizacje flory Tolkienowskiego świata. Poszczególne wydarzenia, postacie i miejsca są opisane w zwięzłych notkach, ozdobionych ilustracjami licznych autorów, znanych z wcześniejszej publikacji Davida Daya, Bestiariusza Tolkienowskiego. Przewodnik jest podzielony na osiem rozdziałów, traktujących o stworzeniu Ardy, o Nieśmiertelnych Krajach, o Śródziemiu, o królestwach Beleriandu w Pierwszej Erze, o imperium Númenoru w Drugiej Erze, o królestwach Dúnedainów w Trzeciej Erze, o wyprawie do Samotnej Góry i o wyprawie z Jedynym Pierścieniem.

 
Tytuł: Consolation Duet. Tom 2. Conviction
Autor: Corinne Michaels - Consolation Duet. Tom 2. Conviction
Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Data premiery: 05.12.2017 r.

Druga część bestsellerowej powieści "Consolation".
Znakomita powieść dla fanek Colleen Hoover. Poruszająca historia, którą pokochały tysiące czytelniczek!
Jeżeli myślisz, że zakończenie "Consolation" zwalało z nóg, przeczytaj "Conviction" i przekonaj się, że Corinne Michaels jest w stanie dostarczyć jeszcze większych emocji i zaskoczeń! Druga część duetu "Consolation" rozdziera serce, wzrusza i zachwyca, czyniąc tę literacką przygodę niezapomnianą i zapierającą dech w piersi.

 
Tytuł: Pamiętnik księżniczki
Autor: Carrie Fisher
Wydawnictwo: Znak
Data premiery: 06.12.2017 r.

Nie wszystkie księżniczki żyją w wysokich wieżach. Niektóre kręcą gwiezdne wojny.

Kiedy Carrie Fisher po latach odnalazła swój pamiętnik prowadzony podczas kręcenia pierwszych "Gwiezdnych wojen" sama była zaskoczona tym, co tam znalazła. Wydawało się, jakby pisały go dwie osoby –wrażliwa romantyczka i młoda, energiczna dziewczyna szukająca silnych wrażeń.

 



Tytuł: Star Carrier. Tom 7. Mroczny umysł
Autor: Ian Douglas
Wydawnictwo: Drageus
Data premiery: 07.12.2017 r.

Rok 2425. Wojna między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską zakończyła się. Jednak zanim na Ziemi rozpocznie się era pokoju, ludzkość musi połączyć swe siły i stworzyć wspólną flotę kosmiczną do walki z nieznanym zagrożeniem w Omega Centauri. Bez ostrzeżenia obca potęga zniszczyła tam ludzką placówkę naukową. Zagrożenie musi zostać zneutralizowane, zanim obcy zainteresują się Ziemią.

 




Tytuł: Twoja mapa marzeń
Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data premiery: 07.12.2017 r.

Mapa pokazuje kierunek i pomaga dojść do celu. Pozwala też na odnalezienie się w miejscu, w którym jesteśmy, i ruszenie dalej, we właściwą stronę.
Mapa marzeń to narzędzie do porządkowania życia. Pomaga przyjrzeć się sobie w kompleksowy sposób, zastanowić się, gdzie jestem, z kim, w jakim otoczeniu, z jakimi ludźmi i czy to aby na pewno jest to, czego chcę.

Tytuł: Styl życia Zero Waste. Śmieć mniej, żyj lepiej
Autor: Amy Korst
Wydawnictwo: Vivante
Data premiery: 08.12.2017 r.

Prawdziwa biblia ekologicznego stylu życia.

Czy masz wrażenie, że wokół ciebie panuje wieczny bałagan i otacza cię mnóstwo rzeczy, które bezsensownie trafiają do kosza na śmieci? "Styl życia Zero Waste" to praktyczny poradnik, który podpowie, co zrobić, aby żyć oszczędniej, produkować mniej odpadów, nie tracąc na wygodzie i zyskując przy tym więcej czasu na cieszenie się życiem!

Amy Korst, która ekologiczny styl życia opanowała do perfekcji, radzi, jak ograniczyć produkcję śmieci w każdym pomieszczeniu w domu, pracy, samochodzie, a także w podróży.


Czy też macie wrażenie, że... wydawnictwa odrobinę zwolniły tempa? Ale może macie już upatrzone jakieś premiery? A jeśli tak, to dla siebie czy na prezent?

czwartek, 30 listopada 2017

Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie. – Janusz Leon Wiśniewski


Nie ma nic bardziej krępującego niż opowieść mężczyzny w średnim wieku o jego życiu seksualnym. O wszystkich byłych i niedoszłych, o żonach, kochankach, przyjaciółkach. A może taki moment podsumowania jest konieczny? I przede wszystkim, czy z takiej historii może wyjść coś ciekawego? Sprawdźmy!

Tytuł: Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie.
Autor: Janusz Leon Wiśniewski
Wydawnictwo: Znak

Autora chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego Samotność w sieci stała się książkę kultową, która nie tylko doczekała się ekranizacji, ale też rzeszy fanów. Autor jednak nie spoczął na laurach i pisze dalej. Jedną z jego kolejnych powieści jest Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie. Książka o kobietach, ale z perspektywy męskiej.

Główny bohater to mężczyzna w średnim wieku, ceniony naukowiec, inteligenty kompan do rozmów. Właśnie budzi się z trwającej pół roku śpiączki i czeka go długa rehabilitacja. Czas ten wykorzystuje, by podsumować swoje życie, główne relacje damsko-męskie. Zastanawia się nam kobietami, z którymi spędził wiele pięknych chwil. Myśli o to, co im zawdzięcza, ale też jak bardzo niektóre z nich zranił. Do czego pchną go te rozważania? Czy ze szpitala wyjdzie odmieniony?

Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie. to książka specyficzna, napisana w formie rozważań, bardziej skoncentrowana wokół przemyśleń, niż akcji. Trzecioosobowa narracja powoli wprowadza nas w historię życia głównego bohatera, mieszając ją z teraźniejszością. I tak strona po stronie, coraz lepiej poznajemy życie mężczyzny oraz kobiet, które mu towarzyszyły. W dużej mierze będzie to życie... seksualne. A to z kolei nie zawsze równało się dla niego z miłością. Gdzie jest więc granica? Bohater analizuje swoje życie, stara się ustalić motywy, które nim kierowały. Ocenia, swoje nie zawsze właściwe zachowanie, a tym samym skłania czytelnika do zrobienia tego samego.

Jak już wspomniałam, ta książka to przede wszystkim refleksje, rozmyślania, a dopiero w drugiej kolejności historia. Rozmowy bohaterów częściej przybierają formę monologów, gdzie jedna wypowiedź rozciąga się nawet na trzy strony! Ten styl narracji albo się kocha, albo nienawidzi.

A teraz czas na kobiety, to one odrywają kluczową rolę zarówno w samej opowieści, jak i w życiu głównego bohatera. Są przeróżne, czasem bardzo od siebie odmienne, a czasem niezwykle podobne. Ponieważ jest ich sporo, prędzej czy później czytelnika bardziej zainteresuje historia jednej z nich. Ale warto też zwrócić uwagę, na postacie, z którymi nie łączą bohatera romantyczne uczucia, na córkę, pielęgniarkę, one wszystkie tam są, otaczają go opieką i nie oczekują nic w zamian.

Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie. to tytuł interesujący, ale też nietypowy. Wypełniony rozmyślaniami, skupiony wokół seksualności, miłości i życiowych wyborów. Z pewnością nie można przejść obok niej obojętnie!


środa, 29 listopada 2017

Goodbye days – młodzieżówka pełna smutku

 

Wszystko ma swój początek i koniec. Nawet życie. Ale ta oczywistość nie raz łamie mi serce i pozbawia tchu. Bo jak to może być, że jest tylko tu i teraz? Że historia nie jest tylko bajką, że to wszystko kiedyś się wydarzyło i dziać się będzie dalej, nawet bez naszego udziału? Czas nie zatrzymuje się nawet wtedy, kiedy powinien. Bo gdy odchodzi ktoś bliski, życie nie powinno toczyć się, jak gdyby nigdy nic. Słońce nie powinno wstawać normalnie, bo przecież świat stał się nagle bardzo wybrakowanym miejscem. A jednak... tak się dzieje. Czy kiedyś będę w stanie to zrozumieć?

Tytuł: Goodbye days
Autor: Jeff Zentner
Wydawnictwo: Jaguar

Jeszcze wczoraj byli wszyscy razem, czteroosobowa Bryganta SOS. Mieli swoje plany, marzenia, poczucie humoru, które rozumieli tylko oni. Jeden feralny sms wszystko zmienił. Wszystko zniszczył. Carver po prostu nie mógł się doczekać swoich przyjaciół. Chciał wiedzieć, kiedy przyjadą. Niewiele myśląc, wysłał wiadomość. Bo gdyby przypuszczał, że „Gdzie jesteście? Odpiszcie, proszę” doprowadzi do ich śmierci, prawdopodobnie roztrzaskałby swój telefon. Ale nie może cofnąć czasu. Teraz jest tylko on, ich nie ma, towarzyszą mu za to rozpacz, tęsknota i wyrzuty sumienia. Czy uda mu się z tym pogodzić?

Goodbye days nie jest łatwą książką. Opowiada o stracie, bólu, ale też o przebaczeniu i wychodzeniu z żałoby. Chociaż jest to powieść młodzieżowa, nie brak w niej gorzkich refleksji, czy myśli poruszających czytelnika w każdym wieku. Ta historia jest jednak przede wszystkim... smutna. Główny bohater przeżywa wiele trudnych emocji naraz, a nie zawsze może znaleźć w otoczeniu wsparcie. Właśnie dlatego początek fabuły jest niezwykle dołujący. Czytelnicy, którzy mają już za sobą trudne pożegnania, mogą poczuć ciężar własnych wspomnień. Bo historia opisana została w sposób bardzo przejmujący, niezwykle prawdziwy i pozbawiony jakiejkolwiek przesłodzonej otoczki.

"Nauczycielka fizyki zadała nam kiedyś pytanie: „Co jest według was cięższe? Kilogram piór czy kilogram ołowiu?”. Wszyscy bez wahania odpowiedzieliśmy, że kilo ołowiu. Dzisiaj już wiem, że ciężar trumny najlepszego przyjaciela nie równa się ciężarowi ołowiu i pierza. Jest znacznie cięższy".

Radzenie sobie z żałobą nie jest łatwe. Każdy przeżywa ją na swój sposób. Śledząc losy bohatera, jednocześnie poznajemy rodziny jego zmarłych przyjaciół. Możemy zaobserwować, jak śmierć wpływa na najbliższych zmarłego i jak radzą sobie oni z problemami. Nie sądzę, by w jakikolwiek sposób mogło to przygotować nas na najgorsze, ale z pewnością uświadamia jedno, jesteśmy śmiertelni, czy warto marnować swój czas na nieistotne sprawy, czy błahe problemy?

Jeśli zaś chodzi o tempo akcji, to jest ono bardzo różne. Momentami miałam ochotę płakać, wczuwałam się rozpacz głównego bohatera, a innym razie... ziewałam z nudów. Czasami jego działania, czy opowieści, nie były szczególnie wciągające.

Niezwykle ubolewam też na tym, że nie pociągnięto dalej wątku prawnego. Ta kwestia była tak kontrowersyjna, że brak jej kontynuacji bardzo mnie rozczarował. Na plus książki można policzyć to, że nie ma w niej zbyt wiele słodkich i naiwnych młodzieżowych rozwiązań fabularnych. Historia nie idzie bohaterowi na rękę, a mało co rozwiązuje się samo. Nie ma heroicznych przemów, myśli dojrzałych ponad wiek, czy głębokiego przesłania, że wszystko będzie dobrze. Ale z drugiej strony całość nieszczególnie napawa optymizmem ani nie zaskakuje nagłymi zwrotami wydarzeń.

Goodbye days to książka, która skłania do myślenia, która pod przykrywką prostej opowieści przekazuje mnóstwo emocji. Chociaż jej akcja nie zawsze wciąga, to jest to historia prawdziwa, jak samo życie i smutna, jak śmierć.



wtorek, 28 listopada 2017

Zaraz wracam – powieść obyczajowa o wybaczeniu


Tym razem w podróż literacką zaprosiła mnie Monika Jędrzejewska autorka bloga Kanapa Literacka. Zaproponowała mi wycieczkę z bohaterką książki Anity Scharamch zatytułowanej Zaraz wracam. Najpierw wybrałam się więc do Warszawy, aby tam powitać Martę, bohaterkę powieści, wracającą do Polski po dziesięciu latach nieobecności.

Tytuł: Zaraz wracam
Autor: Anita Scharmach
Wydawnictwo: Lucky

Z Warszawy udamy się do rodzinnego miasta Marty, do Gdyni. Powrót ten wiele Martę kosztuje. Bo dziesięć lat temu, w wigilijny wieczór, los doświadczył ją najdotkliwiej, jak tylko mógł. Tego jednego wieczora Marta straciła męża i dwie małe córeczki. Załamana, nie umiejąc pogodzić się z tym, co ją spotkało i nie mając siły wybaczyć swojemu ojcu, nie oglądała się na nikogo i uciekła do pracy w Stanach Zjednoczonych.

Po dziesięciu latach, w wieczór wigilijny, Marta wraca do Polski, by objąć stanowisko szefa w korporacji zajmującej się PR-em. I znowu los nie oszczędzi jej wzruszeń. Tych dobrych i tych złych.  Jak ułoży się jej życie zawodowe? Czy przebaczy ojcu błąd sprzed lat? Kto będzie ją wspierał? Kogo przewrotny los postawi na jej drodze? I najważniejsze, czy Marta pogodzi się w końcu z niewyobrażalną stratą i znowu będzie szczęśliwa? Jeżeli jesteście ciekawi odpowiedzi na te pytania, gorąco zapraszam do lektury.

Ta bardzo mądra powieść gwarantująca wielkie emocje. Zapłaczecie ze wzruszenia, uśmiechniecie się od czasu do czasu i choć Marta na pierwszy rzut oka, nie wygląda na osobę, która da się lubić, nie dajcie zwieść się temu wrażeniu. Trzeba ją po prostu zrozumieć.

Lektura tej książki nauczy nas jednej ważnej rzeczy – że nie wolno nikogo zbyt pochopnie oceniać. Bo każdy z nas nosi w sobie swoją własną historię i dopiero kiedy ją poznamy, tak naprawdę poznamy człowieka.

Serdecznie zapraszam do przeczytania tej ciepłej, mądrej, chwytającej za serce książki. Po jej lekturze bardziej docenicie to, co macie i uwierzycie, że w życiu wszystko jest możliwe.

I mam dla Was dobrą wiadomość. Niedługo w księgarniach ukaże się dalszy ciąg historii Marty. Podobno los znowu nieźle namiesza. Już nie mogę się doczekać i mam nadzieję, że znowu będzie mi dane wybrać się w podróż do świata Marty i jej bliskich.

Dorota Skrzypczak

poniedziałek, 27 listopada 2017

Spotkajmy się w Łodzi – relacja




W pewnym momencie miałam dość całego Internetu. Na każdej stronie obowiązywały inne zasady, wszędzie należało przestrzegać regulaminów, których zapisy wciąż mi się myliły. I właśnie wtedy postanowiłam założyć swojego bloga! Mój kawałek podłogi, moje prywatna przestrzeń w Internecie, gdzie nikt nie miał prawa mówić mi, co mam robić. Przyjemne? Tak! Ale niekoniecznie... proste. Szybko okazało się, że między wrzucaniem dowolnych treści a profesjonalnym blogowaniem jest wielka przestrzeń prób i błędów. Nie wiedziałam, jak ugryźć ten temat, dlatego spotkanie blogerek w moim rodzimym mieście okazało się dla mnie kamieniem milowym. Nie tylko dużo mnie nauczyło, ale też zmieniło mój sposób myślenia o wielu sprawach. A jak konkretnie to wyglądało? Zapraszam na krótką relację!



Impreza pod nazwą „Spotkajmy się w Łodzi” odbyła się 28.10.2017 r. w wyjątkowo klimatycznej kawiarni, Tubajce. Oj... działo się! Już od samego wejścia czuć było pozytywną energię i przyjazną atmosferę. To było moje pierwsze, tak elitarne w gronie spotkanie blogerek, dlatego byłam nie tylko niezwykle podekscytowana, ale też... poddenerwowana. Bo czy to nie za wysokie progi jak na moje blogi? Czy nie okaże się, że wiem za mało? Czy w ogóle będę pasować? Moje obawy okazały się... zupełnie bezpodstawne! Dziewczyny, jesteście niesamowite! Tyle wiedzy, ale też tyle sympatii w jednym miejscu! To było niesamowite móc porozmawiać z osobami, które rozumiały moje blogowe bolączki, a przed spałaszowaniem tortu koniecznie musiały sfotografować go z każdej strony :) Plan miałyśmy jednak napięty i po wstępnym zlokalizowaniu swoich krzeseł, przeszłyśmy do części merytorycznej, czyli... szycia!


Nie oszukujmy się, to nie jest moja najmocniejsza strona. Liczbę spotkań z maszyną do szycia mogę policzyć na palcach jednej ręki. A teraz, dzięki uprzejmości Gosi współpracującej z firmą Wójcik i spółka, miałam do dyspozycji naprawdę bardzo konkretny sprzęt i jedno zadanie, uszyć kosmetyczkę. Niemożliwe? Niewykonalne? Gdzieżby! Z dobrą instruktorką, jej radami i pomocą, wszystko da się zrobić. Sukces pierwszy, nie przyszyłam się do niczego. Sukces drugi, nie zrobiłam krzywdy nikomu innemu. I przede wszystkim, sukces trzeci, tak! Uszyłam kosmetyczkę! A do tego naprawdę dobrze się bawiłam! Takie zajęcia to fajny i kreatywny sposób na spędzenie wolnego czasu! Jeśli szukacie czegoś nowego, na przykład na integracje, czy babski wypad, to takie zajęcia są naprawdę ciekawą alternatywą!



A to był dopiero początek! Drugim puntem spotkania była prezentacja Anny Pytkowskiej, założycieli agregatora Zblogowani i bloga Nie tylko pasta. To było bardzo konkretna porcja wiedzy! A przede wszystkim, z drugiej strony, czyli z perspektywy agencji współpracujących z blogerami. Poznałyśmy statystyki, ale też stawki i inne tajniki internetowego świata. Pomimo powszechnej możliwości posiadania własnej strony, a może właśnie przez to, prowadzenie wartościowej witryny internetowej nie jest takie łatwe. Anna zwróciła naszą uwagę na to, co szukają agencje, czego unikać, a do czego dążyć na drodze do profesjonalnego blogowania.


Ten sam temat, ale z zupełnie innej strony, poruszyła następna prelegentka, czyli Wioletta Galla, autorka bloga Zabiegana mama. Współprace są fajne, inspirujące i rozwijające, ale... jak nie stać się słupem ogłoszeń? Jak podnosić, a nie obniżać jakość? Jak zaprezentować samego siebie i czy warto się cenić? Na te nurtujące pytania Wioletta udzieliła nam wyczerpujących odpowiedzi podpartych własnym doświadczeniem. Żadnych podręcznikowych teorii, same konkrety i praktyczne przykłady.


W ramach przerwy między prelekcjami mogłyśmy poznać tajniki urody. Jako pierwsze przedstawicielki NowBrow pokazały nam zupełnie nowe (przynajmniej dla mnie) podejście do regulacji brwi. Ręka do góry kto słyszał o nitkowaniu? Brzmi to trochę strasznie? A przynajmniej... groźnie. W praktyce okazało się to niezwykle skutecznym, ale też szybkim sposobem na korektę kształtu brwi. Nasz odważna ochotniczka wyszła z zabiegu... odmieniona! Sami zobaczcie! Było warto!



Kolejną firmą, która zaprezentowała się w trakcie przerwy była marka Liqpharm. Dowiedziałyśmy się wiele na temat ich serum, każdy z wariantów był dokładnie omówiony, a my mogłyśmy ustalić, który z nich najbardziej będzie nam odpowiadał. Nie zabrakło czasu na pytania i... słodką niespodziankę. Firma zasponsorwała nam słodki rozpustę, czyli przepyszny tort!

 

Ostatnim merytorycznym puntem spotkania była prelekcja na temat Instagrama. Chyba każda z nas ma tam konto, ale kto by rozumiał tę platformę... Izabela Urbaniak-Marut z bloga Niano.com.pl postanowiła nam pomóc! Od zera tłumaczyła zasady działania Instagrama, co robić, jakie zdjęcia dodawać i na co zwracać uwagę. Pytań nie było końca! Gdyby nie ograniczenia czasowe siedziałyśmy tam jeszcze wiele godzin. Izabela wyjaśniła nam dużo aspektów działania na Instagramie i zwróciła uwagę na rzeczy, które do tej pory ignorowałam.


Gdy wspominam to spotkanie, cały czas mam przed oczami ten wyjątkowo inspirujący klimat całej imprezy. Sylwia z bloga Zadbana mama, czyli organizatorka całego wydarzeni, odwaliła kawał dobrej roboty! Jestem po ogromnym wrażeniem, wszystko było nie tylko bardzo profesjonalne, ale też... urocze! Miejsce, klimat, pyszne jedzenie, znakomita kawa i same uczestniczki. Czułam się tam, jak w krainie czarów, otoczona magią, ale też... blogową wiedzą! Nie tylko dużo się dowiedziałam, ale przede wszystkim zyskałam nową inspirację do działania! A dodatkowo poznałam wiele wspaniałych osób i miałam możliwość przetestowani niesamowitej liczby fajnych produktów (zdjęcia poniżej :). Sylwia, jeszcze raz wielkie dzięki za zorganizowanie tak niesamowitego spotkania! Zainspirowana i bogatsza o nową wiedzę, biorę się do działania :) Już wkrótce będziecie mogli zobaczyć pierwsze efekty :)






Tymczasem zapraszam Was do podziwiania pięknych zdjęć wykonanych przez fotografa Jakuba Placzyńskiego. Nie mogę się doczekać kolejnych spotkań!

W spotkaniu uczestniczyły: ZadbanaMama (organizatorka) TakieMojeOderwanie, TheLoveAnea, Madameblania, Ladymami, Degustatorka, Pielegnacyjnarewolucja, Melodylaniella, Birginsen, Mama-bloguje, Nianio, Bizarre-case, Kobieca-mama, Myou, Mowtylkoszeptem, Nie-codzienna, Przyjemnezpozytecznym.
























Dziękuję :)

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2015 Przepisy i książki na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates