czwartek, 22 grudnia 2016

Zatrzymać chwilę

Niektóre chwile, zwłaszcza te piękne, mogły by trwać wiecznie. Ślub, urodziny czy wspaniałe wakacje... Jak szkoda, że przeminą. Jest jednak coś, co pozostanie z nami na zawsze. Wspomnienia i fotografie! Śpieszmy się robić zdjęcie, dobre chwile tak szybko odchodzą w niepamięć! Jednak z biegiem czasu coraz mniej chce się nam wywoływać fotografie. W końcu wszystko jest na dysku. Tylko... kto by to przeglądał. Ale jest sposób by uczynić wspominanie jeszcze piękniejszym. Zapraszam na test fotoksiążki!





Muszę przyznać się bez bicia, nie wywołuję zdjęć. Mało też ich robię, a potem... bardzo żałuję. Pooglądałoby się, powspominało... Ślub i ogrom fotografii, który przy okazji powstał, dał mi do myślenia. Zdecydowałam się na test fotoksiążki, żeby zobaczyć, czy ta forma będzie mi odpowiadać.








Na początku należy pobrać program o nazwie Aplikacja Saal Designe i wybrać w niej interesujący nas produkt.


Następnie rozpoczynamy całą serie wyborów. Okładka, wielkość, rodzaj, grubość, ilość stron. Możliwości jest naprawdę sporo. Jednak prawdziwa zabawa dopiero nas czeka. Projektowanie fotoksiążki to nie byle co. Lepiej nie siadaj, jeśli nie masz przed sobą całego dnia. I nie dlatego, że jest to trudne. Wręcz odwrotnie, poruszanie się po programie już w kwadrans przestaje nastręczać trudności. Ale to jest takie... super. Zdjęcia mogą wyglądać niesamowicie. Mieć fantazyjną ramkę, albo ciekawe dodatki. Wszystko zależy od naszej wyobraźni.


W przeciwieństwie do albumu, nie ograniczają nas żadne ramy. Fotografia mogą zajmować dwie strony, a może być ich kilka na jednej. Jeśli chcemy, może znaleźć się na zgięciu, nachodzić na inne, przenikać, zanikać i zmieniać kształty.




Mamy też nieograniczone możliwości dodawania napisów. Słowo wstępu, całe zdania czy nawet opisy sytuacji. Nasz fotoksiązka może zamienić się w graficzną opowieść.


Również same zdjęcia prezentują się naprawdę dobrze. Całe szczęście, podczas projektowania, program podpowiada nam, czy dana fotografia jest wytaczającej jakości. Dzięki temu zdjęcia są barwne, a efekt końcowy, zniewalający.



Rewelacyjna jest tez okładka. Poza zaprojektowaniem jej wyglądu (tak,grzbietu również), jest po prostu świetnie wykonana. Gruba, trwała, błyszcząca. Prezentuje się wprost bajecznie. Jednak najbardziej zachwyciły mnie strony. Dzięki usztywnieniu nie tylko sprawie się je przegląda, ale też cudownie wyglądają i nie brudzą się. Dawno, dawno temu... zamawiałam fotoksiążkę przez allegro. I wtedy uważałam, że jest całkiem dobra. Jednak to było nic w porównaniu do tej, którą obecnie trzyma w rękach. Papier bardzo się różni. Ten, w produkcie Saal Digital, jest o wiele lepszej jakości, nie gnie się i wygląda bardzo efektownie.


A jeśli już o mowa o reprezentatywności, to fotoksiążka świetnie sprawdza się też jako szybka relacja ze ślubu. Nie ważne czy ktoś był na uroczystości i należy do grona dalszych znajomych, wszyscy chętnie oglądają nasze fotografie. I komplementują jakość wykonania. Książka zyskała uznanie nawet... teściowej :) A jak wiadomo, takie poparcie wiele znaczy.



Wnioski? Fotoksiążka to naprawdę fajna inwestycja. Dzięki niej będziemy mogli w każdej chwili wrócić do naszych najpiękniejszych wspomnień. To również rewelacyjny pomysł na prezent. Owszem, wymaga trochę starań i nakładów pieniężnych, ale bardziej osobistego podarku chyba nie można sprezentować. Jeśli marzysz, by zatrzymać chwilę na zawsze, to jest najlepsze rozwiązanie!




Serdecznie zapraszam Was do oglądania zdjęć poniżej :)






Za możliwość testu dziękuję Saal Designe.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2015 Przepisy i książki na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates