poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Biznes ukryty w gotowaniu czyli szukam inwestora od zaraz

Gotowanie to sztuka która uczy nie tylko przygotowywać posiłki. Zaczyna się z reguły skromnie. W domowych pieleszach szykuje się dania, z dnia na dzień coraz bardzie wystawne. Potem wchodzi w grę fotografia i marzenie „jak ja pragnę lustrzanki”. Kiedy jesteśmy nieźli w uwiecznianiu swoich potraw w formie zdjęć pojawiają się sponsorzy i myśl... w tym biznesie są pieniądze! Uczymy się wyceniać swoją wartość, pisać oficjalne maile i nawiązywać współpracę. A to już tylko krok od tego, by wyjść ze swoją kuchnią do ludzi i zacząć prowadzić własny interes. 
Pewne jest, że nie będzie to łatwy biznes. W kraju, w którym każdy jest znawcą kuchni, a w końcu i tak sięga po najtańsze zupki chińskie, trzeba się liczyć z wybrednymi gustami klientów. Mimo to gotowanie przestaje być głównym problemem, a stają się nim...pieniądze. Jest jednak kilka możliwości, które zdejmują nam ten ciężar z serca. Chciałabym o nich opowiedzieć.

Przede wszystkim inwestor! Można ich szukać na serwisie sprzedaży przedsiębiorstw. Modeli współpracy jest tyle, co ludzi składających oferty. Należą do nich:
  • kupię spółkę... np. gastronomiczną- jest to wersja dla tych, którzy chcą skończyć działalność gospodarczą. Co ciekawe, można w ten sposób pozbyć się spółki zadłużonej (musi to być jednak wyraźnie zaznaczone w ogłoszeniu).
  • Zostanę udziałowcem- ta opcja jest ciekawsza dla tych, którzy się jeszcze nie poddali. Dostajemy dodatkowy zastrzyk gotówki oraz osobę do podziału w zyskach. W zależności od umowy możemy liczyć na jej pomoc, bądź wciąż samodzielnie prowadzić biznes.
To co trzeba robić, to dokładnie czytać oferty. Są krótkie, ale bardzo treściwe. Jeśli oferent chce firmę kupić, będziesz musiał z niej zrezygnować. Jeśli określa województwo czy branżę, nie interesuje go nic innego.
Można też podejść od innej strony i otwierając swój biznes, zdecydować się kupić już funkcjonującą firmę. Przykładowa opcja to skorzystanie z oferty: sprzedam sklep internetowy. Daje to nam łatwiejszy start, mniej formalności oraz renomę, a przede wszystkim klientów dla których nie będziemy nowym, dziwnym tworem.
Tak więc do dzieła, pieniądze leżą na ziemi, trzeba tylko po nie sięgnąć :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Serdecznie dziękuję za komentarz :) Zapraszam ponownie!

Tu mnie znajdziesz

Copyright © 2015 Przepisy i książki na widelcu
| Distributed By Gooyaabi Templates